Lista głów do ścięcia

Nie pracuję na UW od prawie 2 lat.
Szybko okazało się, że mimo wszelkich możliwych trudności na początku, są to jedne z piękniejszych 2 lat w moim życiu, Pęcła pewnie też.

Mamy swój piękny, zielony ogród na balkonie, jeszcze piękniejszy park, jeden z najstarszych w Polsce, tuż obok mieszkania.
Mamy prace, które, owszem, czasem podnoszą ciśnienie, ale raczej dają satysfakcję, a i często są powodem do dumy.
Angażujemy się w różne projekty społeczne, mamy czas na hobby, kino, gry komputerowe i filmy wieczorami - jak się kończy pracę o 15, a po 10 min. jest się w domu, ma się całe popołudnie i wieczór dla siebie.

A jednak ostatnio leżę na balkonie, słońce próbuje walczyć z chmurami, lektura lekko nuży ..

zaczynam wymieniać w półśnie nazwiska, jedno, drugie, kolejne i kolejne.. Wymieniłam ponad 30 nazwisk. Przypomniały mi się osoby, o których zapomniałam bardzo szybko i nigdy ich nie wspominałam. Nie czułam nienawiści, ani strachu.
Po prostu wiedziałam, że muszę ich zabić.
Cały wydział, na którym kiedyś pracowałam ..

Czytałam "Grę o Tron", oglądałam serial, ale nie straciłam rodziny, ani przyjaciół.
Nie mam kogo pomścić. Nie wiem dlaczego, nagle, w środku zimnego lata, przychodzą mi do głowy nazwiska ludzi, z którymi pracowałam i nie utrzymuję już kontaktu.

Chyba tabletki na tarczycę przestają działać.

Komentarze

Popularne posty