"Optymista twierdzi, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów, a pesymista obawia się, że jest to prawda."

Pęceł pracuje na budowie. Wstaje o 6 rano, wypija kawę, zjada coś małego
i wychodzi. Temperatura na zewnątrz to jakiej - 2 stopnie, ale bywa cieplej.
Na budowie ogrzewania nie ma, a butla z gazem jest przechodnia i włączana tylko
w wypadku największej konieczności, na przykład podsuszania tynków. Dzień pracy trwa 10 godzin, więc w domu Pęceł pojawia się ok. 17.30.

Pęceł wchodzi do pokoju upaprany w czymś do gruntowania ścian. Twarz, sweter, spodnie - wszystko żółte. Nos czerwony, łapy go bolą, bo się namachał wałkiem, na dłoniach i stopach odciski - od wałka i niewygodnych butów.

- I jak tam kochanie, spracowałeś się dziś? - pytam z troską, bo nie widziałam jeszcze Pęcła w takim stanie.
- Tak, ale chuj! I tak lepiej niż w biurze!

Komentarze

  1. najważniejsze, żebyście byli szczęśliwi. a reszta to chuj ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty